Skip to content
Lip 14 / Redaktor

Nieodkryty wymiar III sektora. Wprowadzenie do badań.

2015-07-14 16.19.20

„Nie istnieje już to społeczeństwo, które było przedmiotem zainteresowania socjologii i nauk społecznych. Społeczeństwo nie jest już strukturą determinującą zdolność jednostki do bycia twórcą własnej historii, czyli podmiotem zdolnym do działania w pojedynkę i w grupie”. Alain Touraine, w rozmowie z Edwinem Bendykiem, Stan świata na dziś. Jesteśmy w punkcie zero, polityka.pl, 23 września 2011 roku.

Tym cytatem rozpoczyna się książka „Nieodkryty wymiar III sektora. Wprowadzenie do badań nad nowym społecznikostwem” wydana przez Centrum Badań Społeczności i Polityk Lokalnych Collegium Civitas i Centrum CAL w ramach projektu „Nieodkryty wymiar III sektora. Niezinstytucjonalizowane przejawy społecznikostwa w Polsce” współfinansowanego ze ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

We wstępie redaktor tomu prof. Stanisław Mocek tak diagnozuje sytuację w Polsce:

„Nie jest najlepiej z gotowością nas, Polaków do angażowania się w sprawy społeczne. Musimy oduczyć się oczekiwania, że ktoś załatwi pewne sprawy za nas. To resztka socjalistycznego myślenia. Chodzi o myślenie, że to nie my mamy dać coś innym. A nawet jeśli mamy szlachetne cele i aspiracje, to oczekujemy, że ktoś stworzy nam odpowiednie narzędzia do działania. To wielki problem mentalnościowy, którego tak łatwo i szybko nie rozwiążemy. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę, że jest to bariera, która opóźnia albo utrudnia rozbudowę i pogłębianie zaangażowania obywatelskiego”.

Tymi słowami do uczestników VII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych zwrócił się prezydent Bronisław Komorowski. Podczas tego samego spotkania wiele mówiono o trwających pracach nad strategią rozwoju sektora obywatelskiego – dokumentem, który ma określić kierunki działania organizacji pozarządowych w Polsce oraz zawierać zapisy strategiczne, w których znajdą się cele i zadania trzeciego sektora oraz pomysły na ich realizację. Tego typu podsumowania i myślenie o nowych wzorcach działania obywatelskiego wynikają w znacznej mierze ze zmiany podejścia do zaangażowania na rzecz innych, będącego skutkiem przemian generacyjnych, technologicznych i cywilizacyjnych, a także tych w zakresie mentalności, postaw, zachowań i świadomości społecznej. Ale też zapewne z deprecjacji pewnych dotychczasowych form działania w życiu publicznym przez ostatnie 25 lat funkcjonowania demokracji w Polsce. Ta nowa sytuacja skłania nie tylko do refleksji, ale także do realizowania badań diagnozujących istniejący stan rzeczy i podejmowania działań mających na celu jego zmianę”.

Zapraszamy do czytania

Nieodkryty wymiar wszystkie teksty

Mar 13 / Redaktor

Kwartalnik “Animacja życia publicznego” – nowe otwarcie

CAL w ramach projektu z FIO  – “Nieodkryty wymiar trzeciego sektora. Niezinstytucjonalizowane przejawy społecznikostwa w Polsce” otrzymał m.in. szansę na kontynuowanie wydawania pisma Animacja życia publicznego.Pierwszy numer ma za zadanie przybliżyć tematykę zakreśloną w projekcie, a zatem podejmujemy próbę diagnozy obszaru obywatelskiej aktywności, którą cały czas umownie i ogólnie określamy mianem trzeciego sektora. Interesujące mogą okazać się odpowiedzi na pytania, czy po 25 latach demokracji w Polsce to jest właśnie model, który z punktu widzenia funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego jest optymalny i skuteczny, oraz jakie są jego mocniejsze i te słabe strony. Siłą rzeczy zatem będzie to próba zdefiniowania trzeciego sektora w Polsce, wiadomo bowiem, że jest on zróżnicowany, a tworzą go różne podmioty o charakterze formalnym i nieformalnym, formy instytucjonalne i niemieszczące się w formule klasycznej organizacji czy instytucji. Zebraliśmy wiele interesujących tekstów, zarówno autorów pochodzących ze środowisk akademickich, jak i praktyków, działaczy i społeczników.

Zapraszamy do lektury.

“Animacja życia publicznego” – pobierz plik w formacie PDF.

Projekt dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.


Nowy obraz (3)

AZP_1_2015

Lis 19 / Redaktor

Cezary Miżejewski odpowiada: „Wychodźmy sobie naprzeciw”

Fragment wypowiedzi Cezarego Miżejewskiego w dyskusji pod artykułem „Krajowy Program Rozwoju Ekonomii Społecznej – co dalej?”
„Przesada jest z tą tezą że Miżejewski coś wymyślił. To efekt dyskusji i prac wielu ludzi. Ale nie to jest najważniejsze. Myślę, że sprawę koordynowania jakoś rozwiążemy. Propozycje aby robił to Komitet złożony w połowie z ludzi ekonomii społecznej w połowie z administracji z komórką w ministerstwie jako sekretariatem rozwiąże ten problem. To najmniej ważne. Dużo ważniejsze są kwestie jak tworzyć miejsca pracy w sektorze ekonomii społecznej i w przedsiębiorstwach społecznych, jak wspierać istniejące firmy społeczne pożyczkowo i infrastrukturalnie, oraz jak umiejscowić ekonomię społeczną we wspólnotach samorządowych. Mamy do wykorzystania dużą szansę i trzeba wyciągać wnioski z dotychczasowych błędów jak i sukcesów. Niektóre organizacje infrastrukturalne nie umiały sobie z tym prowadzić, szukamy więc wspólnie rozwiązań, aby to zmienić. Bo to że potrzebujemy takiego wsparcia, jest chyba oczywiste. Jak spowodować aby gminy traktowały nas jako partnerów a nie klientów. I na to są sposoby, choć oczywiście nie wszystko przychodzi od razu. Jak stworzyć system dzięki któremu będziemy tworzyli trwałe a nie projektowe miejsca pracy. Ok nie wszystko jest oczywiste i nie na wszystko są dobre pomysły. Nie gloryfikuję państwa jako remedium na wszystko. Czesć naszych bolączek wynika ze stanu w jakim znajduje się państwo i sektor obywatelski. Uważam jednak, że państwo powinno tak konstruować politykę aby organizacje obywatelskie i ekonomia społeczna znalazły swoje miejsce w kreowaniu i realizacji usług użyteczności publicznej, tworzeniu miejsc pracy i rozwoju lokalnym. Dlatego angażuję się w ten program i namawiam wszystkich aby uczestniczyli w tej dyskusji jak tylko chcą, mogą i potrafią. Każdy głos i każda opinia jest ważna. Nikt nie ma bowiem monopolu na prawdę. To prawda czas nas goni, choćby z powodu że programy operacyjne nowej perspektywy finansowej będą przygotowane do czerwca przyszłego roku. Jeżeli zatem chcemy mieć tam swoje miejsce to musimy pracować szybko. Tylko tyle i aż tyle. Nie chodzi tu o bylejakość albo spełnienia urzędniczych zachcianek. Jeśli nie będzie programu, być może nikt tego nie zauważy w rządzie, ponieważ jest to pomysł ludzi działających w Polsce. Borykających się na co dzień za niesprawnym dotychczas systemem. Ale jeśli programu nie będzie, my to odczujemy. Nie chcę abyśmy nasze działania uwarunkowane były wyłącznie wymogami konkursowymi. Ma być to efekt jakiegoś przemyślanego działania, który zmieni otaczającą nas rzeczywistość. I do tego zapraszam. Ludzie, którzy prowadzą firmy społeczne, inicjatywy pozarządowe są najlepszymi uczestnikami dyskusji. Dlatego zapraszam jeszcze raz. Niebawem zapewne pokażemy kolejną odsłonę programu. Dyskutujmy nad nim. Spierajmy się ale rozmawiajmy. Mówimy bowiem o naszej przyszłości, o naszych sprawach. Nawet jeśli to tak pompatycznie, górnolotnie brzmi, to prawda. Co tu dużo gadać, pojawia się coraz więcej fajnych pomysłów z całej Polski. Wymagać tę będzie zmian wielu ustaw, wielu działań organizacyjnych, edukacyjnych. Spróbujmy zatem trochę nad tym wszystkim przysiąść. Program będzie rządowy, jeśli rząd go przyjmie, ale treści w nim zawarte muszą płynąć od nas. I tyle, nadal zapraszając do dyskusji.”
Źródło: http://www.ekonomiaspoleczna.pl/wiadomosc/823764.html
Lis 19 / Redaktor

W cztery lata później – na portalu ekonomiaspoleczna.pl Piotr Frączak i Kuba Wygnański o ekonomii społecznej

http://www.ekonomiaspoleczna.pl/wiadomosc/823004.html

Źródło: ekonomiaspoleczna.pl

 

Wrz 30 / Redaktor

Kto chce zaproponowany Krajowy Program Rozwoju Ekonomii Społecznej?

Warto przeczytać na portalu ekonomiaspoleczna.pl
„W takim kształcie Program nie powinien być wdrażany – napisali członkowie Zarządu Kujawsko-Pomorskiej Federacji Organizacji Pozarządowych”
http://www.ekonomiaspoleczna.pl/wiadomosc/804890.html

Wrz 24 / Redaktor

Ekonomia społeczna w obronie wartości

Dotychczasowe działania podejmowane na rzecz wsparcia ekonomii społecznej, szczególnie w ramach Funduszy Europejskich traktują ekonomię społeczną w sposób instrumentalny, próbując oddzielić oczekiwane efekty (zyski społeczne, nowe miejsca pracy) od wartości, które decydują o przewagach rynkowych takich społecznych inicjatyw. Kontynuacja takiego myślenia jest przygotowany Krajowy Program Rozwoju Ekonomii Społecznej. Nie umniejszając roli tworzenia operacyjnych programów, które mogą w sposób znaczący wspierać polityki publiczne musimy wyraźnie powiedzieć, że takie przedmiotowe traktowanie ES musi okazać się (i do tej pory okazuje się) nieskuteczne.

 

Odnosząc się do zapisów KPRES trzeba wyraźnie wskazać na problem dwoistego podejścia do ekonomii społecznej. Nie da się pogodzić utylitarnego, biurokratycznego podejścia do inicjatyw ekonomii społecznej z opartym na wartościach, oddolnym ruchem na rzecz podmiotowości obywateli i ich organizacji oraz wspólnot, działań wynikających z solidarności społecznej i walce z niesprawiedliwością społeczną i przeciwdziałaniu nierównosciom.  Wydaje się, że wspieranie działań w ramach tego drugiego typ rozumienia ekonomii społecznej jest z punktu widzenia polityk publicznych równie ważnym. W długofalowej perspektywie to właśnie wsparcie aktywności obywatelskiej, inicjatyw oddolnej, społecznej przedsiębiorczości może zapewnić zrównoważony rozwój społeczności lokalnych i państwa.

 

Dlatego wydaje nam się, że należy wyraźnie oddzielić wsparcie dla bezpośredniej realizacji zadań państwa (usług społecznych, polityki zatrudnienia) od innowacyjnych działań nakierowanych na poszukiwanie nowych rozwiązań i ich replikacje. Zasadne wydaje się więc oddzielenie działąń na poziomie regionów dotyczących integracji zawodowej i usług socjalnych od priorytetów na poziomie krajowym dotyczacym innowacji. Takie działania jak innowacje społeczne, działania dotyczące rozwoju lokalnego opartego o oddolna aktywność, międzynarodowego transferu wiedzy i doświadczeń powinny być wydzielone.

 

W szczegółach KPRES należałoby zmienić:

 

1. Nie wydaje się, w żaden sposób uzasadnione powołanie Krajowego Centrum usytuowanego przy administracji. Zamiast tego proponujemy stworzenie kilku ośrodków typu think tank, które w sposób niezależny od administracji monitorowałyby rozwój ekonomii społecznej.

 

2. Nie wydaje się szczególnie zasadne tworzenie jednolitego systemu wsparcia opartego o jednolite standardy, które nie mogą pasowoć do róznorodnosci ekonomii społęcznej. Tutaj rozwiązaniem jest system wsparcia (vouchery, % dotacji na rozwój instytucjonalny) dla przedsiębiorstw, które  same decydowałyby o zamawianych usługach. Certyfikowaniem takich usług powinny zając się różnego instytucje samorządu przedsiębiorstw społecznych.

 

3. Należy rozważyć powołanie na poziomie krajowym Programy Operacyjnego Społeczeństwo Innowacyjne, który wspierałby działania innowacyjne w rozwoju lokalnym ( typu CLLD), w działalności społecznej i ekonomicznej (testowanie rozwiązań społecznych).

Piotr Frączak

Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych

Cze 16 / Redaktor

Uwagi Polskiej Sieci LGD do stanowiska Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ws funduszy UE na lata 2014-2020.

„Stanowisko Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych w sprawie zaproponowanych przez Komisję Europejską rozwiązań dla funduszy europejskich na lata 2014-2020” wyrażone w Warszawie w kwietniu 2012 r. , zawiera niewątpliwie wiele cennych uwag, opinii i postulatów ważnych dla środowiska organizacji pozarządowychŚwiadczą one o rzetelnym zapoznaniu się przez autorów dokumentu z unijnymi propozycjami wykorzystania funduszy europejskich i wskazują na ich dużą znajomość problematyki korzystania z tych funduszy. Niemniej jednak, popierając większość zawartych w stanowisku  OFOP uwag, opinii i postulatów, Polska Sieć LGD pozwala sobie zgłosić kilka uwag dotyczących niezwykle ważnego, naszym zdaniem, dla organizacji pozarządowych i partnerów społecznych, podejścia „Rozwoju kierowanego przez lokalną społeczność” (ang. Community-led local development, w skrócie – CLLD). Zawarte w stanowisku OFOP sformułowania w tym zakresie są dla nas w większości niezrozumiałe, szczególnie w kontekście niektórych postulatów zawartych w dokumencie.

 

więcej…

Cze 16 / Redaktor

Partycypacja w działaniu czyli kilka słów o rozwoju lokalnym

Piotr Frączak o rozwoju lokalnym kierowanym przez społeczność

Cze 14 / admin

Debaty

Czy lokalny klaster zabija konkurencje? Czy Innowacyjne Przedsiębiorstwo Społeczne rozwiąże problemy nadwiślane? Czy ekonomii społecznej można nauczyć? To tematy trzech debat, które w czerwcu odbędą się w Warszawie.

Debaty są okazją do podsumowania testowania innowacyjnych produktów wypracowanych przez CAL. Dotyczyć będzie modelu Klastra podmiotów ekonomii społecznej, laboratorium ekonomii społecznej, Sspółdzielni osób prawnych Melioracja. Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w debatach. Na zgłoszenia czekamy do 20 czerwca.

 

Debata I

25 czerwiec 2012 r. – Czy ekonomii społecznej można nauczyć?

Podczas debaty przyjrzymy się ekonomii społecznej jako kreatywnemu uczeniu się przedsiębiorczości. Podejmiemy dyskusję jak praca ze społecznością może rozwijać przedsiębiorczość społeczną? Jak można spojrzeć kreatywnie na ekonomię społeczną?  Chcemy podczas debaty rozmawiać zarówno o wymiarze lokalnym jak i budowi środowiska sprzyjającego rozwijaniu ekonomii społecznej. 

Program debaty Czy ekonomii społecznej można nauczyć?

Formularz zgłoszeniowy

Debata II

27 czerwiec 2012 r.- Czy lokalny klaster zabija konkurencje?

Podczas spotkania będziemy poszukiwać odpowiedzi na pytania o konkurencję na rynkach lokalnych i znaczenie współpracy podmiotów ekonomii społecznej. Będziemy szukać odpowiedzi na pytanie czy w ramach klastra da się połączyć lokalną konkurencję i tworzenie sieci współpracy. Zastanowimy się jaki może to mieć przełożenie na strukturę klastra.

Program debaty Czy lokalny klaster zabija konkurencje?

Formularz zgłoszeniowy

Debata III

28 czerwiec 2012 r.- Czy Innowacyjne Przedsiębiorstwo Społeczne rozwiąże problemy nadwiślane?

Podczas debaty chcemy podjąć temat problemów w dorzeczu Wisły Środkowej w subregionie Płockim. Będziemy zastanawiać się jak innowacyjne przedsiębiorstwo może rozwiązywać problemy nadwiślańskie?, jak kwestie gospodarki wodnej wpływają na społeczności lokalnej okolic Płocka, jak rozwijać świadomość mieszkańców nt. znaczenia melioracji? Jakie działania może w tym zakresie podjąć spółdzielnia osób prawnych i jak może wspierać te działania Program Bezpieczeństwa Powodziowego w Dorzeczu Wisły Środkowej?

Program debaty Czy Innowacyjne Przedsiębiorstwo Społeczne rozwiąże problemy nadwiślane?

Formularz zgłoszeniowy 

Debaty zostaną zorganizowane w ramach projektu Innowacje- Przedsiębiorczość- Rozwój.
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Osoba do kontaktu: Agnieszka Łeszczyńska, e-mail: agnieszka@cal.org.pl

Cze 1 / admin

Krajowe Forum Terytorialne

Krajowe Forum Terytorialne

16 lutego odbyło się posiedzenie tematyczne Krajowego Forum Terytorialnego “Miasta w polityce rozwoju – doświadczenia i perspektywy”. Poszedłem bez przekonania. Po pierwsze dlatego, że i tak musiałem wyjść wcześniej – obowiązki służbowe (w końcu takie spotkania to dla mnie to powinna być czysta przyjemność w końcu to działanie społeczne), po drugie tematem mniej się interesuję, po trzecie to posiedzenie tematyczne, a więc w raczej eksperckie – decyzje tam nie zapadają. Jednak z uwagi na niezbadane drogi dokumentów, które uniemożliwiły Radzie Działalności Pożytku Publicznego na czas (czyli przed pierwszym posiedzeniem plenarnym) wybrać pozarządowych reprezentantów (co więcej większość z członków ma stałych zastępców, a w procedurze Rady mowy o zastępcach nie było), było to moje pierwsze posiedzenie i uznałem, że trzeba. Okazało się również, że warto.

 

Do tej pory nie miałem jakiegoś określonego zdania na temat metropolii, chyba, że jako mieszkaniec wielkiego miasta. Jednak w tym temacie jest również obszar interesujący z punktu widzenia organizacji pozarządowych, choć przecież nie wprost. Te organizacje pozarządowe to w budżetach takiej metropolii to jakieś niewielkie procenty wydatków, nawet jak dodamy procentu na kulturę. Co innego szkoły, drogi, komunikacja, wodociągi, inwestycje itp. Więc słowa o organizacjach nie było. Było jednak o zarządzaniu. I to już mnie zainteresowało. Pani prof. Iwona Sagan zwróciła uwagę na rodzaje zarządzania metropoliami. Od centralistycznej, gdzie działa zarząd, który podejmuje decyzje, poprzez zrzeszeniuowy, gdzie poszczególne jednostki dobrowolnie włączają się we wspólne działania, aż po współzarządzanie obszaru metropolitalnego na zasadzie governance, czyli sieci, porozumienia, wielopoziomowe zarzadzanie. Pani profesor zauważyła, że te ostatnie zarzadząnie jest bardzo trudne, wymaga wielkiego profesjonalizmu. Nie dawała więc większych szans większością miast nie tylko w Polsce, ale też sugerowało, że tak zarządzane miasta będą miały niewwątpliwe przewagi konkurencyjne.

Ponieważ jak wiadomo w Polsce metropolii nie ma i moga one działać na zasadzie związków komunalnych (zrzeszeniowych) do tego znacznie ograniczonych prawnie (np. nie można powierzyć takiemu związkowi części zadania), albo swoistego liderstwa jednego maista, które swoimiu przewagami i zasobami przekonuje innych do współpracy nic dziwnego, że wypowiedzi prezydentów miast szły w kierunku centralistycznym. Tzn. ustawowowym powołaniem  nowej jednostki samorządu terytorialnego, która zastępowałaby powiaty w obszarach metropolitalnych i funkcjonowałaby (jeżeli dobrze rozumiem) raczej na poziomie samorządu wojewódzkiego.

Rozumiem potrzeby zgłaszane przez Unię Metropolii Polskich i wiem, co podkreślała pani profesor, że kwestie dyskusji nad ustrojej metropolii jest czymś z jednej strony bardzo aktualnym, ale też zmieniającym się w czasie i nie danym raz na zawsze. Jednak mnie ta jednomyślność włodarzy metropolii zaniepokoiła. Wytraźnie widać było, że sprawność zarządzania jest efektem rezygnacji z rozwiazań demokratycznych. Oczywiście trudno przegłosować jednakową uchwałę w kilkunastu gminach, ale też daje to szanse wpływu tych loklanych demokracji (wiem, że czasem ze złych pobudek). Już teraz w większych miastach obywatel, czy nawet zbiorowy obywatel jakim jest organizacja pozarządowa specjalnie głosu nie ma. Większa centralizacja bez zapewnienia mechanizmów demokratycznej kontroli i wpływu może być wylaniem dziecka z kąpielą. Zrozumiałem to dokładnie w momencie gdy pojawił siepostulat zapewnienia rewitalizacji statusu zadania publicznego. Ja zwolennik zabytków i rewitalizacji społecznej pomyślałem tak to dobry plan. Ale juz po chwili okazał się, że ten status potrzebny jest do wywłaszczania, przymusu wykupu. A to, jako zwolennika praw obywatelskich podobało mi się znacznie mniej.

Co więc w sprawie metropolii i planowanej przez rząd Krajowej Polityki Miejskiej? Nie wiem. Mam nadzieję, iż kolejne polityki nie maja na celu odtworzenia poza zreformowanym systemem strategii kolejnego gąszczu działań administracji w której nikt się nie połapie. A metropolie staną się nie miejscem społecznej integracji i podnoszenia jakości życia technokratycznym sposobem zarządzania masami.  Dobrze by było, gdyby znalazły się organizacje, które zechciałyby ten proces monitorować.

Piotr Frączak

WSPÓŁPRACUJEMY Z:

ISP UWB OWOP