Skip to content

Klub integracyjny, czyli jaki?

Klub integracyjny, który chcemy założyć w ramach projektu, będzie bazował na przekonaniu, że w edukacji ważna jest podmiotowość, która jest niemożliwa bez pełnej akceptacji otoczenia.

Nawet jeśli mamy świetnie zorganizowaną placówkę integracyjną, to może się okazać, że dziecko nie będzie akceptowane przez koleżanki i kolegów, rodzice „zdrowych” dzieci mogą uważać, że „takie” dziecko jest niebezpieczne, agresywne (niektórzy myślą, że niepełnosprawnością można się zarazić).

Brak akceptacji nie służy rozwojowi. Jest on możliwy w przyjaznym środowisku, które w pełni akceptuje dziecko, personel zdaje sobie sprawę z jego możliwości i ograniczeń. Integracja musi być spontaniczna, a nie odgórna, regulowana prawnie.

Edukacja osób niepełnosprawnych powinna być całościowa, tzn. powinna uwzględniać również rozwój umiejętności społecznych (podobnie jak w przypadku osób sprawnych), co prowadzi do organizowania spotkań, wydarzeń, których celem jest kontakt osób pełno i niepełnosprawnych.

Zazwyczaj uważa się, że kontakty z osobami pełnosprawnymi służą przede wszystkim osobom niepełnosprawnym, bo w kontakcie z pełnosprawnymi mogą one uczyć się umiejętności społecznych i następnie je trenować. Antonina Ostrowska (2002) zauważa, że przejście od indywidualnego modelu niepełnosprawności do społecznego modelu niepełnosprawności zakłada spotkanie świata niepełnosprawnych i pełnosprawnych, integracja jest obustronna.

To otoczenie upośledza jednostki niepełnosprawne poprzez rozmaite bariery, które stwarza – od architektonicznych, przez komunikacyjne, do mentalnych i świadomościowych. Zatem, być może, to pełnosprawna większość powinna nauczyć się niepełnosprawnej mniejszości?

Rodzice norwescy podkreślają, że jedynym sposobem na zmianę stereotypów, pokazanie realnego obrazu osób niepełnosprawnych jest kontakt w szkole, przedszkolu, oswajanie od początku, bo, według nich, niepełnosprawność, jest po prostu typem odmienności:

To tak jak z osobami różnej narodowości. Dokładnie tak samo. Chodzi o to, jak wyglądasz, jak się zachowujesz, jaka jest twoja religia, jaki masz poziom inteligencji. Cokolwiek.

– matka 23-letniej kobiety z Zespołem Downa, Norwegia.