Skip to content

Reakcje na pomysł klubu integracyjnego

W ramach badań przeprowadzonych w Słupnie respondenci zostali zapytani, co sądzą o pomyśle, aby dorośli niepełnosprawni (w tym intelektualnie) zajmowali się dziećmi (w tym również niepełnosprawnymi) pod opieką i nadzorem specjalistów. Wszystko zostałoby zorganizowane w klubie integracyjnym, którego oferta byłaby skierowana do całej lokalnej społeczności ze Słupna.

Jedna z opiekunek osób niepełnosprawnych intelektualnie uważa, że pomysł na świetlicę jest trafiony, zaznacza jednak, że konieczny jest nadzór specjalistów, pedagogów: „tylko, że no mówię, też pod nadzorem, bo sam to oczywiście nie. No to już coś takiego było tu. Nawet ksiądz ze Słupna brał udział w tym wszystkim, także to jest bardzo fajnie. Wszyscy wspólnie sobie tu tak pomagają, urządzają to wszystko”.

Z drugiej strony matka chłopca z niepełnosprawnością intelektualną nastawiona jest bardziej sceptycznie. Zwraca uwagę na różnorodność możliwości i ograniczeń uczestników świetlicy, które wynikają przede wszystkich z różnych rodzajów niepełnosprawności. Nie wyobraża sobie takiego programu, który sprostałby oczekiwaniom i potrzebom różnych grup osób niepełnosprawnych:

„Dlaczego się robi niepełnosprawności różne, różne szkoły, klasy wiekowo, także i nawet organizacja zajęć tym dzieciom i tym dorosłym, żeby się przez trzy godziny nie nudziły. Przecież ten nawet dorosły nie zrozumie dlaczego mu dziecko podarło kartkę. A dziecko nie zrozumie, czego ten się od niego chce. Także no nie wiem. Ja, owszem, nie mam nic przeciwko temu, absolutnie nie mam nic przeciwko temu, z tym że ogromnego przygotowania to wymaga moim zdaniem”.

Badane matki dzieci pełnosprawnych (ale zarazem pracownice socjalne) zwróciły uwagę, że z ich doświadczenia wynika, iż inicjatywy podobne do świetlicy wychodzą bardzo korzystnie. Brały już udział w spotkaniu dorosłych niepełnosprawnych, dzieci niepełnosprawnych i wolontariuszy: „Najpierw rodzice poszli sobie na jakąś kolację. Osoby niepełnosprawne zorganizowały gry, zabawy dla tych dzieci niepełnosprawnych. Wolontariusze też się w to fajnie włączyli. Bawiliśmy się, graliśmy. Później był wspólny grill. Rodzice wrócili i usiedliśmy sobie do stołu razem. Fajnie!”.

Jeśli chodzi o ogólną opinię profesjonalistów na temat integracyjnej świetlicy, to jest ona raczej pozytywna. Podkreślają jednak konieczność nadzoru nad pracą osób niepełnosprawnych intelektualnie. Zwracają również uwagę na kwestie istotne z punktu widzenia informowania osób potencjalnie zainteresowanych udziałem w zajęciach oraz na możliwe obawy rodziców dzieci niepełnosprawnych, dorosłych osób niepełnosprawnych oraz dzieci pełnosprawnych.