Skip to content

Wnioski z badań

Ogólnie rzecz biorąc, w Słupnie może działać klub integracyjny. Nawet najbardziej sceptyczne rozmówczynie mówiły, że jeśli będą pewne, że kadra będzie odpowiednio przygotowana, to chętnie skorzystają z oferty klubu, aby dzieci mogły się pobawić, spędzić inaczej czas.

Twórcy świetlicy będą musieli zderzyć się przede wszystkim z barierami mentalnymi, pokonać opór zarówno rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym, jak i rodziców dzieci pełnosprawnych. Co więcej, podczas tworzenia programu należy koniecznie uwzględnić różnorodność potrzeb wynikającą z różnych rodzajów niepełnosprawności. Program powinien być skonsultowany z rodzicami, którzy powinni mieć ponadto możliwość poznania opiekunów, ich kompetencji, doświadczenia.

W ofercie świetlicy powinny znaleźć się zajęcia odpowiadające potrzebom osób zainteresowanych – zajęcia weekendowe, wakacyjne, korepetycje, infolinia, przede wszystkim powinny one sprzyjać nawiązywaniu relacji między rówieśnikami. Wydaje się, że trzeba bardzo mocno zintegrować środowisko osób niepełnosprawnych i ich rodzin, co da im poczucie sprawczości i pewności siebie, wtedy łatwiej otworzą się na lokalną społeczność. Otwarcie to powinno być stopniowe, nikt nie powinien mieć poczucia, że jest do czegoś zmuszany.

Świetlica mogłaby stać się też ośrodkiem kulturalnym, miejscem, gdzie oprócz zajęć, warsztatów i opieki dla dzieci można by było napić się kawy, zjeść ciastko, poczytać książkę (z wywiadów wynika, że takich miejsc brakuje w Słupnie).