Skip to content
Lis 19 / Redaktor

Cezary Miżejewski odpowiada: „Wychodźmy sobie naprzeciw”

Fragment wypowiedzi Cezarego Miżejewskiego w dyskusji pod artykułem „Krajowy Program Rozwoju Ekonomii Społecznej – co dalej?”
„Przesada jest z tą tezą że Miżejewski coś wymyślił. To efekt dyskusji i prac wielu ludzi. Ale nie to jest najważniejsze. Myślę, że sprawę koordynowania jakoś rozwiążemy. Propozycje aby robił to Komitet złożony w połowie z ludzi ekonomii społecznej w połowie z administracji z komórką w ministerstwie jako sekretariatem rozwiąże ten problem. To najmniej ważne. Dużo ważniejsze są kwestie jak tworzyć miejsca pracy w sektorze ekonomii społecznej i w przedsiębiorstwach społecznych, jak wspierać istniejące firmy społeczne pożyczkowo i infrastrukturalnie, oraz jak umiejscowić ekonomię społeczną we wspólnotach samorządowych. Mamy do wykorzystania dużą szansę i trzeba wyciągać wnioski z dotychczasowych błędów jak i sukcesów. Niektóre organizacje infrastrukturalne nie umiały sobie z tym prowadzić, szukamy więc wspólnie rozwiązań, aby to zmienić. Bo to że potrzebujemy takiego wsparcia, jest chyba oczywiste. Jak spowodować aby gminy traktowały nas jako partnerów a nie klientów. I na to są sposoby, choć oczywiście nie wszystko przychodzi od razu. Jak stworzyć system dzięki któremu będziemy tworzyli trwałe a nie projektowe miejsca pracy. Ok nie wszystko jest oczywiste i nie na wszystko są dobre pomysły. Nie gloryfikuję państwa jako remedium na wszystko. Czesć naszych bolączek wynika ze stanu w jakim znajduje się państwo i sektor obywatelski. Uważam jednak, że państwo powinno tak konstruować politykę aby organizacje obywatelskie i ekonomia społeczna znalazły swoje miejsce w kreowaniu i realizacji usług użyteczności publicznej, tworzeniu miejsc pracy i rozwoju lokalnym. Dlatego angażuję się w ten program i namawiam wszystkich aby uczestniczyli w tej dyskusji jak tylko chcą, mogą i potrafią. Każdy głos i każda opinia jest ważna. Nikt nie ma bowiem monopolu na prawdę. To prawda czas nas goni, choćby z powodu że programy operacyjne nowej perspektywy finansowej będą przygotowane do czerwca przyszłego roku. Jeżeli zatem chcemy mieć tam swoje miejsce to musimy pracować szybko. Tylko tyle i aż tyle. Nie chodzi tu o bylejakość albo spełnienia urzędniczych zachcianek. Jeśli nie będzie programu, być może nikt tego nie zauważy w rządzie, ponieważ jest to pomysł ludzi działających w Polsce. Borykających się na co dzień za niesprawnym dotychczas systemem. Ale jeśli programu nie będzie, my to odczujemy. Nie chcę abyśmy nasze działania uwarunkowane były wyłącznie wymogami konkursowymi. Ma być to efekt jakiegoś przemyślanego działania, który zmieni otaczającą nas rzeczywistość. I do tego zapraszam. Ludzie, którzy prowadzą firmy społeczne, inicjatywy pozarządowe są najlepszymi uczestnikami dyskusji. Dlatego zapraszam jeszcze raz. Niebawem zapewne pokażemy kolejną odsłonę programu. Dyskutujmy nad nim. Spierajmy się ale rozmawiajmy. Mówimy bowiem o naszej przyszłości, o naszych sprawach. Nawet jeśli to tak pompatycznie, górnolotnie brzmi, to prawda. Co tu dużo gadać, pojawia się coraz więcej fajnych pomysłów z całej Polski. Wymagać tę będzie zmian wielu ustaw, wielu działań organizacyjnych, edukacyjnych. Spróbujmy zatem trochę nad tym wszystkim przysiąść. Program będzie rządowy, jeśli rząd go przyjmie, ale treści w nim zawarte muszą płynąć od nas. I tyle, nadal zapraszając do dyskusji.”
Źródło: http://www.ekonomiaspoleczna.pl/wiadomosc/823764.html